Zimne palce - ciepła herbata
22:30No dobra, to już koniec! Koniec lata, choćby było tylko na papierze.
Coraz krótsze dni, coraz dłuższe momenty zadumy,
zimne palce, ciepła herbata,
mgła poranna, chłód wieczorny,
liść w książce, garść kasztanów,
ogniska na polach, szaliki na szyjach...
Ale zanim to, zjem porcję makaronu pachnącego latem.
Coraz krótsze dni, coraz dłuższe momenty zadumy,
zimne palce, ciepła herbata,
mgła poranna, chłód wieczorny,
liść w książce, garść kasztanów,
ogniska na polach, szaliki na szyjach...
Ale zanim to, zjem porcję makaronu pachnącego latem.
MAKARON Z PESTO TRAPANESE
1/3 szklanki uprażonych na patelni płatków migdałowych
garść świeżej bazylii
2 ząbki czosnku
4 nieduże pomidory (jak najdojrzalsze), obrane ze skóry
sól do smaku
1/3 szklanki startego sera typu parmezan (używam dziugasa)
1/4 - 1/3 szklanki oliwy
2 porcje ugotowanego makaronu**
Migdały umieszczam w blenderze i miksuję chwilę do wielkości ziarenek ryżu, odkładam.
W blenderze umieszczam bazylię, czosnek, oliwę, ser, pomidory i sól oraz miksuję. Dodaję migdały i jeszcze kilka sekund miksuję.
Mieszam ze świeżo ugotowanym makaronem, podaję.

W blenderze umieszczam bazylię, czosnek, oliwę, ser, pomidory i sól oraz miksuję. Dodaję migdały i jeszcze kilka sekund miksuję.
Mieszam ze świeżo ugotowanym makaronem, podaję.
Uwagi:
2. Do tej potrawy najlepiej nadaje się krótki makaron typu penne czy farfalle, bo sos lepiej do nich przylega, więc nie polecam do tego linguine, jak w podlinkowanym przepisie.
Ta wersja trapanese odbiega od spaghetti trapanese, które robiłam kiedyś, jednak jest równie dobra.
3. Mam tu świeże pomidory, pachnącą bazylię, słony ser i chrupkie migdały - całość jest lekka i taka... wakacyjna w smaku.Jeśli więc na chwilę chcecie poudawać, że jesień wcale do nas nie przyszła, zróbcie sobie porcyjkę tego dania. Pyszne!
Ta wersja trapanese odbiega od spaghetti trapanese, które robiłam kiedyś, jednak jest równie dobra.
3. Mam tu świeże pomidory, pachnącą bazylię, słony ser i chrupkie migdały - całość jest lekka i taka... wakacyjna w smaku.Jeśli więc na chwilę chcecie poudawać, że jesień wcale do nas nie przyszła, zróbcie sobie porcyjkę tego dania. Pyszne!
* Słyszeliście, że Gourmet ma być reaktywowany?
** u mnie prostokątne penne, jak to się nazywa?
0 komentarzy